STANOWISKO NIEZALEŻNEGO STOWARZYSZENIA PROKURATORÓW „AD VOCEM”

w sprawie odmowy dopuszczenia przedstawiciela Stowarzyszenia do udziału w posiedzeniu Krajowej Rady Prokuratorów dotyczącym skargi na naruszenie niezależności prokuratorów oraz w sprawie tej skargi

Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad Vocem” z najwyższym zaniepokojeniem przyjmuje stanowisko przekazane drogą mailową w imieniu Krajowej Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, zgodnie z którym rozpoznanie skargi dotyczącej naruszenia niezależności prokuratora ma odbyć się całkowicie poza jakąkolwiek społeczną kontrolą, z wyłączeniem możliwości uczestnictwa przedstawiciela organizacji zawodowej prokuratorów, nawet jeśli pozostaje on związany obowiązkiem zachowania tajemnicy służbowej.

Przedstawiona argumentacja nie tylko budzi zasadnicze wątpliwości natury ustrojowej, ale również stanowi kolejny przykład niepokojącej tendencji do ograniczania transparentności działania organów publicznych pod pozorem ochrony dóbr osobistych uczestników postępowania. W rzeczywistości bowiem nie chodzi wyłącznie o indywidualną sprawę konkretnych prokuratorów. Przedmiotem postępowania jest ocena funkcjonowania mechanizmów ochrony niezależności prokuratorskiej, a więc zagadnienie o charakterze publicznym, ustrojowym i mające bezpośredni wpływ na społeczne zaufanie do Prokuratury jako instytucji państwa.

Nie sposób zaakceptować poglądu, zgodnie z którym kwestie dotyczące naruszania niezależności prokuratorskiej mają charakter wyłącznie „spraw osobowych”. Niezależność prokuratora nie jest dobrem prywatnym konkretnej osoby, lecz jedną z podstawowych gwarancji praworządności. Każdy przypadek jej naruszenia dotyka nie tylko zainteresowanego prokuratora, ale również obywateli, którzy mają prawo oczekiwać, że decyzje procesowe podejmowane są bez nacisków, ingerencji i pozaprocesowych wpływów.

Tym bardziej niezrozumiałe jest stanowisko przedstawiciela Krajowej Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, który uznaje ochronę relacji interpersonalnych w miejscu pracy za wartość wyższą niż transparentność działania organu powołanego do stania na straży niezależności prokuratorów. Takie postawienie sprawy prowadzi do odwrócenia konstytucyjnej hierarchii wartości. W demokratycznym państwie prawnym pierwszeństwo powinny mieć jawność działania instytucji publicznych, odpowiedzialność osób pełniących funkcje publiczne oraz możliwość społecznej kontroli sposobu wykonywania powierzonych im kompetencji.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie pozostawia w tym zakresie wątpliwości. Art. 61 przyznaje obywatelom prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej, natomiast art. 2 ustanawia zasadę demokratycznego państwa prawnego. W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz Trybunału Konstytucyjnego wielokrotnie podkreślano, że jawność życia publicznego nie stanowi wyjątku, lecz zasadę, zaś wszelkie ograniczenia muszą być interpretowane zawężająco.

Tymczasem w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z próbą uczynienia z niejawności reguły, a z jawności wyjątku. Co więcej, odmowa dopuszczenia przedstawiciela organizacji zawodowej nie została uzasadniona realnym zagrożeniem dla prywatności uczestników postępowania, lecz samym faktem istnienia regulaminowej procedury. Tak formalistyczne podejście prowadzi do całkowitego wyłączenia możliwości społecznej oceny funkcjonowania organu publicznego.

W praktyce oznacza to, że opinia publiczna ma zostać pozbawiona jakiejkolwiek wiedzy o tym, czy skargi dotyczące naruszania niezależności prokuratorów są rozpatrywane w sposób rzetelny, bezstronny i wolny od środowiskowych zależności. Obywatele mają jedynie przyjąć do wiadomości końcowy rezultat postępowania, nie mając możliwości oceny standardów jego prowadzenia. Tak rozumiana „ochrona prywatności” staje się w istocie mechanizmem eliminowania społecznej kontroli nad działalnością organu państwowego.

Jeszcze większe zastrzeżenia budzi fakt, że stanowisko to pozostaje w oczywistej sprzeczności z publicznymi deklaracjami części środowiska prokuratorskiego, w szczególności Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia. W stanowisku z dnia 18 czerwca 2026 roku organizacja ta podkreślała znaczenie ochrony niezależności prokuratorskiej, wskazywała na konieczność stanowczej reakcji państwa na wszelkie przypadki nacisków wywieranych na prokuratorów oraz odwoływała się do wartości praworządności i demokratycznego państwa prawa.

Jednocześnie jednak, gdy pojawia się możliwość społecznej obserwacji procedur mających służyć ochronie tej niezależności, akceptowane są rozwiązania prowadzące do całkowitego wyłączenia jawności. Powstaje zatem zasadnicze pytanie, czy postulowana przez niektóre środowiska transparentność ma charakter uniwersalny, czy też obowiązuje wyłącznie wtedy, gdy służy określonym celom lub interesom środowiskowym.

W ocenie NSP „Ad Vocem” mamy do czynienia z niebezpiecznym zjawiskiem selektywnego pojmowania zasady jawności. Jawność jest pożądana wtedy, gdy może wspierać określoną narrację lub wzmacniać przekaz kierowany do opinii publicznej. Gdy jednak istnieje możliwość niezależnej oceny działań podejmowanych przez organy środowiskowe lub osoby pełniące funkcje publiczne, nagle podnoszone są argumenty o konieczności zachowania pełnej tajności postępowania.

Nie sposób również pominąć wrażenia, że w omawianej sprawie mamy do czynienia z przejawem korporacyjnej solidarności środowiskowej, która coraz częściej zastępuje rzeczywistą odpowiedzialność instytucjonalną. Obywatele mają prawo oczekiwać, że organy stojące na straży niezależności prokuratorów będą działały w sposób możliwie pod względem prawnym przejrzysty, a nie tworzyły zamknięte procedury, w których przedstawiciele określonego środowiska zawodowego oceniają działania innych przedstawicieli tego samego środowiska bez jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli.

Tego rodzaju rozwiązania rodzą uzasadnione obawy o powstawanie mechanizmów wzajemnej ochrony środowiskowej, niezależnie od rzeczywistych okoliczności sprawy. Nawet jeśli takie zjawiska faktycznie nie występują, brak transparentności prowadzi do powstawania społecznego przekonania, że procedury służą przede wszystkim ochronie zdominowanej przez reprezentantów określonego środowiska instytucji przed krytyką, a nie ustalaniu prawdy i ewentualnie pociąganiu do odpowiedzialności.

Szczególnie niepokojące jest również instrumentalne wykorzystywanie pojęcia niezależności prokuratorskiej. Niezależność nie może być traktowana jako swoisty immunitet przed publiczną oceną działań osób pełniących funkcje publiczne. Niezależność prokuratora oznacza ochronę przed bezprawnymi naciskami przy podejmowaniu decyzji procesowych, nie zaś ochronę instytucji przed pytaniami o sposób wykonywania powierzonych jej zadań.

Im większe znaczenie ustrojowe ma dana wartość, tym wyższe powinny być standardy przejrzystości procedur służących jej ochronie. Paradoksalnie więc właśnie sprawy dotyczące naruszania niezależności prokuratorskiej powinny podlegać możliwie szerokiej kontroli społecznej, oczywiście przy zachowaniu niezbędnych gwarancji ochrony danych osobowych i dóbr osobistych uczestników postępowania.

Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad Vocem” stoi na stanowisku, że budowanie autorytetu Prokuratury nie następuje poprzez ograniczanie dostępu do informacji i zamykanie postępowań przed opinią publiczną. Autorytet instytucji publicznych budowany jest przez przejrzystość, gotowość do poddania się społecznej ocenie oraz konsekwentne stosowanie tych samych standardów wobec wszystkich uczestników życia publicznego.

Dlatego z całą stanowczością sprzeciwiamy się praktyce całkowitego wyłączania społecznej kontroli nad działalnością Krajowej Rady Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym w sprawach dotyczących ochrony niezależności prokuratorskiej. Uważamy, że rozwiązania takie są sprzeczne z konstytucyjną zasadą jawności życia publicznego, osłabiają zaufanie obywateli do państwa oraz utrwalają przekonanie o funkcjonowaniu zamkniętych mechanizmów środowiskowych odpornych na zewnętrzną ocenę.

Państwo prawa nie wymaga więcej tajności. Państwo prawa wymaga więcej odpowiedzialności i jednakowych standardów dla wszystkich.

Z uwagi na niedopuszczenie przedstawiciela NSP „Ad Vocem” nie możemy przedstawić stanowiska odnośnie do skargi na naruszenie niezależności prokuratorów złożonej przez prokuratorów wykonujących obowiązki służbowe w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej opartego na pełnym rozeznaniu tej bulwersującej opinię publiczną sprawie. W szczególności nie jest nam dane wysłuchanie, co do powiedzenia na temat tej skargi ma prokurator Marek Wełna, a nie można wykluczyć, że udział w jego wysłuchaniu mógłby zmienić optykę tej sprawy.

Bazując na doniesieniach medialnych, dostrzegamy, że negatywny wpływ na niezależność prokuratorów może mieć nieprzestrzeganie procedur personalnych opisanych w ustawie Prawo o prokuraturze. Ten fundamentalny dla każdego prokuratora akt prawny stoi na bazie swoistej autonomii pionu do walki z przestępczością zorganizowaną i korupcją w ramach struktur Prokuratury. Nie bez przyczyny ustawodawca wyróżnił ten pion obok pionu do spraw wojskowych. Departament do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji nadzorowany przez Zastępcę Prokuratora Generalnego do tych spraw jest komórką Prokuratory Krajowej z Zamiejscowymi Wydziałami z uwagi na potrzebę istnienia niezależnej od lokalnych układów (nierzadko o charakterze korupcyjnym lub powiązanych ze zorganizowaną przestępczością) centralnej struktury. Również nie bez powodu Zastępcy Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji ustawodawca dał w art. 21 par. 3 ustawy Prawo o prokuraturze określone uprawnienia kadrowe. Jeżeli takie uprawnienia posiadałby Prokurator Generalny jako czynnik czysto polityczny (członek Rady Ministrów, Minister Sprawiedliwości), można byłoby mówić o ryzyku upolitycznienia działalności tego pionu prokuratury, który w sposób szczególny należy chronić od uwarunkowań innych niż prawne. Ani art. 9, ani art. 13 ustawy Prawo o prokuraturze nie daje Prokuratorowi Generalnemu uprawnienia do delegowania i odwoływania z delegowania prokuratorów z Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Reasumując – uprawnienia z art. 21 par. 3 ustawy Prawo o prokuraturze są wyłączną kompetencją Zastępcy Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.

W tle decyzji Prokuratora Generalnego o odwołaniu z delegowania do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej 6 prokuratorów pozostają takie same decyzje w odniesieniu do prokuratorów z Mazowieckiego i Zachodniopomorskiego Wydziału PZiK. Nie można pominąć okoliczności, że decyzje te dotyczą prokuratora, który w przeszłości skierował akt oskarżenia przeciwko prominentnemu politykowi ściśle związanemu z obecną większością rządową i prokuratora rodzinnie związanego z Szefem Kancelarii Prezydenta RP.

W tym właśnie kontekście należy ocenić skargę sześciorga prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, bowiem naturalnym tłem wskazywanych z ich strony działań prokuratora Marka Wełny są oczekiwania natury politycznej godzące w niezależność prokuratorów.

Z powyższych powodów Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad Vocem” wnosi o stwierdzenie, że okoliczności podniesione w skardze prokuratorów delegowanych do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej stanowią naruszenie niezależności prokuratorskiej.



Za Zarząd NSP „Ad Vocem”

Paweł Wilkoszewski