
Wprowadzenie
Opisany stan faktyczny, wbrew temu co mówi Dariusz Korneluk, wskazuje na poważne uchybienia proceduralne w postępowaniu o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd otrzymał 5800 tomów akt w formie cyfrowej i zwrócił się do prokuratury o wyodrębnienie materiału dowodowego będącego podstawą wniosku o areszt. Zgodnie z prawem, ten materiał po przekazaniu powinien zostać niezwłocznie udostępniony obrońcom podejrzanego Zbigniewa Ziobry. Tymczasem sąd – nie otrzymawszy jeszcze tych dowodów i nie zapoznawszy się z nimi celem sprawdzenia, czy istnieje przesłanka ogólna aresztu – zamówił konwój, co sugeruje przedwczesne przesądzenie decyzji o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego, bez znajomości materiału dowodowego. Poniżej przeanalizowano, jakie przepisy Kodeksu postępowania karnego zostały naruszone w tej sytuacji.
Brak udostępnienia materiału dowodowego obronie (art. 156 § 5a k.p.k.)
Zgodnie z art. 156 § 5a k.p.k., w razie złożenia wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania w toku postępowania przygotowawczego, podejrzanemu i jego obrońcy udostępnia się niezwłocznie akta sprawy w części zawierającej treść dowodów dołączonych do wniosku (z wyjątkiem szczególnych przypadków zeznań świadków z zagrożeniem, o czym niżej). Przepis ten wprost gwarantuje prawo obrony do szybkiego zapoznania się z materiałem dowodowym, na którym oparto wniosek prokuratora o areszt. Reguła ta została wprowadzona po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 czerwca 2008 r. (sygn. K 42/07), który uznał za niekonstytucyjne poprzednie przepisy pozwalające na arbitralne utajnianie materiałów uzasadniających wniosek o areszt. TK podkreślił, że jawne muszą być wszystkie dowody uzasadniające wniosek o tymczasowe aresztowanie.
W opisanej sytuacji wymaganie to nie zostało spełnione – materiał dowodowy stanowiący podstawę wniosku nie został udostępniony obrońcom przed podjęciem czynności zmierzających do zastosowania aresztu. Sąd co prawda zażądał od prokuratora wyodrębnienia tych dowodów, jednak nie poczekał na ich otrzymanie ani nie zapewnił obronie możliwości zapoznania się z nimi przed rozpoznaniem wniosku. Takie działanie narusza art. 156 § 5a k.p.k., bo obrońcy podejrzanego powinni byli niezwłocznie otrzymać dostęp do wskazanych dowodów. Co więcej, na sądzie spoczywa obowiązek skontrolowania, czy prokurator faktycznie udostępnił podejrzanemu i obrońcy dowody, a w razie stwierdzenia braków – sąd powinien umożliwić zapoznanie się z aktami przed posiedzeniem aresztowym. W realiach sprawy sąd zignorował ten obowiązek, procedując dalej bez dostarczenia obronie materiałów. Stanowi to jaskrawe naruszenie prawa do obrony, przejawiające się w ograniczeniu możliwości zapoznania się z dowodami i przygotowania efektywnej kontrargumentacji. W orzecznictwie podkreśla się, że brak dostępu obrony do materiału dowodowego podważającego wolność osobistą podejrzanego narusza zasadę rzetelnego procesu oraz równość broni stron, wymaganą m.in. przez art. 6 ust. 3 lit. b EKPC.
Należy zaznaczyć, że jedyny wyjątek od zasady jawności dowodów dotyczy sytuacji z art. 250 § 2b k.p.k., gdy istnieje uzasadniona obawa o życie, zdrowie lub wolność świadka – wówczas prokurator może dołączyć dowody z zeznań takiego świadka w odrębnym zbiorze dokumentów, nieudostępnianym podejrzanemu i obrońcy. Jednak ten wyjątek musi być wyraźnie zastosowany i dotyczy tylko chronionych świadków. W sprawie Z. Ziobry nie wspomniano o takim tajnym dowodzie – przeciwnie, obrona powinna mieć wgląd we wszystkie dowody stanowiące podstawę zarzutów i wniosku aresztowego. Nieudostępnienie tych materiałów przed posiedzeniem aresztowym stanowi więc uchybienie przepisom proceduralnym i pozbawia podejrzanego możliwości skutecznej obrony.
Oparcie decyzji na nieujawnionych dowodach – naruszenie art. 249a k.p.k. i zasady kontradyktoryjności
Kolejnym naruszonym przepisem jest art. 249a k.p.k., który został dodany do Kodeksu w związku ze wspomnianym wyrokiem TK. Przepis ten jednoznacznie ogranicza podstawę orzeczenia o tymczasowym aresztowaniu wyłącznie do dowodów jawnych dla podejrzanego i jego obrońcy. Innymi słowy, sąd może oprzeć postanowienie o zastosowaniu aresztu tylko na ustaleniach poczynionych z dowodów, do których obrona miała dostęp (ewentualnie dodatkowo na dowodach z zeznań szczególnie chronionego świadka z art. 250 § 2b k.p.k., jeżeli takie zostały dołączone). W doktrynie podkreśla się, że warunek ten służy urzeczywistnieniu zasady kontradyktoryjności i ochronie prawa do obrony – zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego musi opierać się na dowodach znanych obu stronom, co umożliwia realną polemikę i kontrolę zasadności wniosku.
W przedstawionej sprawie sąd zamówił konwój, de facto przesądzając decyzję o aresztowaniu, zanim zapoznał się z materiałem dowodowym i zanim materiały te ujawniono podejrzanemu oraz jego obrońcom. Oznacza to, że podjęto decyzję w oparciu o materiał niejawny z punktu widzenia obrony, czyli wbrew art. 249a k.p.k. W momencie zamawiania konwoju sąd nie dysponował jeszcze odrębnie wyodrębnionymi dowodami (czekał na ich dostarczenie przez prokuraturę), a więc nie mógł ich ani zweryfikować, ani tym bardziej omówić z udziałem obrony. Gdyby w takiej sytuacji doszło do wydania postanowienia o tymczasowym areszcie, jego podstawa dowodowa byłaby niejawna dla podejrzanego, co stoi w sprzeczności z omawianym przepisem.
Takie działanie sądu niweczy zasadę równości stron. Sąd opiera się praktycznie wyłącznie na twierdzeniach prokuratury, nie dając możliwości zakwestionowania czy choćby odniesienia się do konkretnych dowodów. W efekcie postępowanie aresztowe przestaje być kontradyktoryjne, a staje się jednostronne. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie wskazywał, że pozbawienie obrony wglądu w materiały stanowiące podstawę tymczasowego aresztowania narusza prawo do skutecznej kontroli sądowej pozbawienia wolności (art. 5 ust. 4 EKPCz). Polskie prawo poprzez art. 249a k.p.k. stara się zapobiec takim sytuacjom, toteż zignorowanie tego przepisu jest poważnym uchybieniem.
Podkreślić należy, że sąd powinien był wstrzymać się z jakimikolwiek decyzjami (np. organizacyjnymi, jak zamówienie konwoju) do czasu rzetelnego rozpoznania wniosku o areszt na posiedzeniu z udziałem stron. Tymczasem zamówienie konwoju przed zapoznaniem się z dowodami wskazuje, iż sędzia z góry założył zastosowanie aresztu. Taka prejudykacja decyzji nie tylko narusza art. 249a k.p.k., ale też godzi w ogólne zasady bezstronności i obiektywizmu postępowania karnego. Sąd ma obowiązek podejść do wniosku prokuratora bez uprzedzeń, rozważyć argumenty obu stron i dokonać samodzielnej oceny dowodów (zasada swobodnej oceny dowodów – art. 7 k.p.k.). Tutaj zaś sędzia najwyraźniej pominął etap oceny materiału i skłaniał się ku decyzji o aresztowaniu bez merytorycznej podstawy. Jest to działanie sprzeczne z duchem procedury karnej i prawem do rzetelnego procesu.
Zaniechanie weryfikacji przesłanki ogólnej z art. 249 § 1 k.p.k.
Przesłanka ogólna stosowania środków zapobiegawczych, o której mowa w art. 249 § 1 k.p.k., wymaga, aby zebrane dowody wskazywały na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił zarzucane przestępstwo. Innymi słowy, podstawowym warunkiem (koniecznym przy areszcie i innych środkach) jest istnienie solidnej podstawy dowodowej co do sprawstwa podejrzanego. Dopiero ustalenie wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia czynu przez daną osobę otwiera drogę do rozważenia zastosowania tymczasowego aresztowania, po spełnieniu dodatkowych przesłanek szczególnych z art. 258 k.p.k.. Sąd musi więc w pierwszej kolejności wszechstronnie i dokładnie zbadać zgromadzone fakty i dowody, aby nabrać wewnętrznego przekonania graniczącego z pewnością, że podejrzany jest sprawcą danego przestępstwa. Orzecznictwo podkreśla, że dopiero osiągnięcie takiej “pewności moralnej” (czyli silnie uprawdopodobnionego podejrzenia) pozwala na sięgnięcie po tak surowy środek jak areszt tymczasowy.
W analizowanym przypadku sąd zaniechał realizacji tego obowiązku. Skoro nie zapoznał się z materiałem dowodowym (czekając na jego wyodrębnienie), to nie mógł ocenić, czy faktycznie istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Zbigniewa Ziobrę zarzucanych czynów. Mimo to, poprzez zamówienie konwoju, podjął czynności wskazujące na faktyczne uwzględnienie wniosku aresztowego. Oznacza to, że sąd zmierzał do zastosowania tymczasowego aresztu, nie mając jeszcze ustalonej wymaganej podstawy dowodowej. Jest to sprzeczne z art. 249 § 1 k.p.k., który warunkuje dopuszczalność aresztu od wcześniejszego ustalenia wysokiego prawdopodobieństwa winy podejrzanego. Innymi słowy, sąd nie dopełnił przesłanki ogólnej – zdecydował (implicite) o środku zapobiegawczym bez sprawdzenia, czy dowody z akt rzeczywiście uprawdopodabniają zarzuty.
Takie działanie można ocenić jako niewypełnienie przez sąd podstawowej powinności dowodowej. Organ orzekający powinien samodzielnie przeanalizować dostarczony materiał dowodowy z najwyższą starannością, zanim odbierze komukolwiek wolność. W tym wypadku sędzia faktycznie odstąpił od tej analizy, co stanowi naruszenie nie tylko art. 249 § 1 k.p.k., ale też zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.) – skoro nie ocenił dowodów w ogóle, nie mógł oprzeć na nich swojego przekonania. W konsekwencji postanowienie o ewentualnym tymczasowym aresztowaniu (gdyby zostało wydane w takich warunkach) byłoby pozbawione należytego uzasadnienia faktycznego, wymaganego przez prawo. Należy przypomnieć, że każde postanowienie o zastosowaniu aresztu tymczasowego powinno zawierać szczegółowe uzasadnienie wskazujące dowody potwierdzające zarówno przesłankę ogólną (wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu), jak i przesłanki szczególne z art. 258 k.p.k., a także wyjaśnienie, czemu inne środki byłyby niewystarczające. Podjęcie decyzji przed zapoznaniem się z dowodami uniemożliwia sporządzenie takiego legalnego uzasadnienia, co samo w sobie stanowi naruszenie reguł postępowania.
Podsumowanie
Zgodnie z art. 249a k.p.k., sąd może oprzeć rozstrzygnięcie w sprawie aresztu jedynie na dowodach jawnych dla podejrzanego i jego obrońcy. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (m.in. sprawa Luberti przeciwko Włochom, 1984 r.; Garcia Alva p. Niemcom, 2001 r.; Mooren p. Niemcom, 2009 r.) jednoznacznie wskazuje, że brak dostępu do podstawy dowodowej tymczasowego aresztu narusza art. 5 ust. 4 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Polski Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 3 czerwca 2008 r. (sygn. K 42/07) uznał, że nieudostępnianie dowodów obronie przy aresztowaniu narusza art. 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
Wszystkie powyższe uchybienia wskazują, że sąd rażąco naruszył przepisy procedury karnej regulujące postępowanie w przedmiocie tymczasowego aresztowania. Nieudostępnienie obronie materiałów dowodowych stanowiących podstawę wniosku (art. 156 § 5a k.p.k.) oraz procedowanie w oparciu o dowody nieujawnione podejrzanemu (art. 249a k.p.k.) godzi w prawo do obrony i zasadę kontradyktoryjności postępowania. Ponadto przesądzenie decyzji o areszcie bez analizy dowodów oznacza obejście wymogu wykazania dużego prawdopodobieństwa popełnienia czynu (art. 249 § 1 k.p.k.), co niweczy fundament dopuszczalności tymczasowego aresztowania. Działania sądu opisane w sprawie Zbigniewa Ziobry należy zatem ocenić jako niezgodne z Kodeksem postępowania karnego. Naruszone zostały zarówno szczegółowe przepisy proceduralne, jak i wynikające z nich standardy konstytucyjne oraz konwencyjne (prawo do rzetelnego procesu, prawo do obrony, kontrola sądowa pozbawienia wolności). W konsekwencji, ewentualne zastosowanie aresztu w takich warunkach mogłoby zostać skutecznie zaskarżone, a nawet stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za oczywiste naruszenie reguł postępowania przygotowawczego.
