
W ostatnim czasie, w polskiej debacie publicznej pojawiły się wypowiedzi wysokich urzędników państwowych, w tym Ministra Sprawiedliwości, sugerujące rozważanie możliwości postawienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przed Trybunałem Stanu jeszcze przed zakończeniem jego kadencji.
https://x.com/StAdVocem/status/1992625447390093517?t=JpQZMD-0ksQaE1D6rctQvg&s=19
Deklaracje budzące niepokój z punktu widzenia porządku konstytucyjnego
Kulminacją tych zapowiedzi stał się wpis Sebastiana Kalety z dnia 22 listopada 2025 r., w którym przytoczył on komunikat Ministra Sprawiedliwości, mówiący wprost o przygotowywaniu się do pozbawienia urzędu prezydenta Karola Nawrockiego.
Takie deklaracje budzą najgłębszy niepokój z punktu widzenia konstytucyjnego ładu Rzeczypospolitej Polskiej i stanowią niedopuszczalną próbę wywarcia politycznego nacisku na głowę państwa, przy użyciu instytucji prawnych, w sposób rażąco sprzeczny z ich rzeczywistym przeznaczeniem.
Zapowiedź postawienia przed Trybunałem Stanu
Zauważyć należy, że Trybunał Stanu jest instytucją o charakterze wyjątkowym, przewidzianą wyłącznie do odpowiedzialności konstytucyjnej najwyższych organów państwa za naruszenie Konstytucji lub ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem (art. 198 ust. 1 Konstytucji RP). Postawienie Prezydenta RP przed Trybunałem Stanu wymaga uchwały Sejmu podjętej większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (art. 145 ust. 2 Konstytucji w zw. z art. 11 ust. 2 ustawy o Trybunale Stanu). W obecnej kadencji Sejmu większość koalicyjna nie dysponuje taką liczbą głosów, co czyni jakiekolwiek realne postępowanie przed Trybunałem Stanu niemożliwym w dającej się przewidzieć perspektywie.
W związku z tym publiczne deklaracje o „przygotowywaniu się” do takiego kroku mają wyłącznie charakter polityczny i służą wytworzeniu atmosfery zagrożenia wokół urzędującego Prezydenta. Stanowi to rażące naruszenie zasady rozdziału i równowagi władz (art. 10 Konstytucji RP) oraz zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP), zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Konieczność ochrony urzędu Prezydenta RP
Ponadto, zapowiedzi tego rodzaju godzą w prestiż urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który zgodnie z art. 126 ust. 1 Konstytucji jest najwyższym przedstawicielem Państwa Polskiego i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Publiczne sugerowanie możliwości pozbawienia urzędu jeszcze przed upływem kadencji, bez spełnienia jakichkolwiek przesłanek konstytucyjnych i przy świadomości braku wymaganej większości parlamentarnej, stanowi formę niedopuszczalnego nacisku politycznego, porównywalną z próbą destabilizacji konstytucyjnego organu państwa.
Wikłanie środowisk sędziów i prokuratorów w spór natury politycznej
Szczególnie niepokojące jest przy tym angażowanie w ten proces środowiska sędziowskiego i prokuratorskiego. Minister Sprawiedliwości, będąc jednocześnie Prokuratorem Generalnym, posiada realny wpływ na bieżące funkcjonowanie organów ścigania. Groźba wykorzystania aparatu przymusu państwowego, w tym koordynującej jego aktywność prokuratury do zbierania materiałów, które następnie miałyby posłużyć jako pretekst do ewidentnie politycznego procesu przed Trybunałem Stanu, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla niezależności Prezydenta jako konstytucyjnego organu państwa i podważa wciąż jeszcze obowiązującą w Polsce zasadę równowagi władz.
Dążenie do osłabienia instytucji państwa polskiego
Nie można też tracić z pola widzenia, że tego rodzaju działania wpisują się w szerszy wzorzec prób osłabiania instytucji państwowych poprzez instrumentalne traktowanie prawa, zmierzające do zupełnego wypaczenia jego istoty. Zamiast rozwiązywania sporów politycznych w ramach konstytucyjnie przewidzianych procedur, w warunkach rzeczowego dialogu, merytorycznych negocjacji, jak też ewentualnie wyborów, część środowiska rządzącego sięga po groźby użycia instytucji nadzwyczajnych w celu zdyscyplinowania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dysponującego niezwykle silnym mandatem, uzyskanym w drodze w pełni demokratycznych wyborów. Tego rodzaju praktyki są charakterystyczne dla systemów autorytarnych, a nie dla państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.
Bezprecedensowe próby nacisku na Prezydenta RP
Wskazane powyżej, publiczne zapowiedzi rozważania postawienia Prezydenta RP przed Trybunałem Stanu w sytuacji braku wymaganej większości parlamentarnej oraz przy braku jakichkolwiek przesłanek materialnych, stanowiących podstawę odpowiedzialności konstytucyjnej, należy uznać za niedopuszczalną próbę wywarcia bezprawnego nacisku na głowę państwa polskiego. Działania takie naruszają podstawowe zasady ustrojowe Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności zasadę trójpodziału władzy, legalizmu, czy też ochrony godności i niezależności urzędu Prezydenta.
Uwagi końcowe
Powyższa argumentacja przemawia za natychmiastowym zaprzestaniem takich wypowiedzi, nielicujących z długimi tradycjami polskiego parlamentaryzmu, jak również za powrotem do konstytucyjnie przewidzianych form rozwiązywania sporów politycznych. Wszelkie próby destabilizacji urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy użyciu swoistych, quasiprawnych nacisków, winny każdorazowo spotykać się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk naukowych, prawniczych i obywatelskich, którym leży na sercu trwałość polskiego porządku prawno-ustrojowego. W świetle art. 2 ustawy zasadniczej, Rzeczpospolita Polska pozostaje demokratycznym państwem prawnym. Nie wolno więc pozwolić, aby ktokolwiek – niezależnie od pełnionej funkcji – podważał tę fundamentalną zasadę, naruszając przy tym nie tylko wewnętrzny ład konstytucyjny, ale i pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
